Opublikowano środa, 13 listopada 2024
1r.
INFJ
Koziorożec
Trudna przyjaźń damsko - męska
Aby nie było nie było zbyt sztampowo, nie zadaję pytania, czy ona istnieje. Dla potrzeb dyskusji, przyjmijmy że przyjaźń dwóch heteroseksualnych osób o przeciwnej płci jest możliwa. Tylko rodzi się pytanie, czym jest przyjaźń? Powiedzmy że to aseksualna relacja dwóch osób, znających się dobrze, potrafiących się komunikować, spędzających z sobą dużo czasu. Czym nie jest przyjaźń, to relacja w której jedna ze stron czuje pociąg do drugiej. Dlaczego więc, wydaje się ona trudniejsza w wypadku dwóch osób przeciwnej płci? Bo przyjaciel to osobą, której ufamy. Tylko w moim wypadku, to nie bierze się z nikąd. Wynika to ze znajomości, z tego że znam system wartości danej osoby, nie muszę go podzielać, ale wiem z grubsza, co ktoś zrobi... I na podstawie tego i mam pewność, że nie będzie, to w stosunku do mnie będzie ok. Czyli to będzie, neutralne albo pozytywne. Tylko, zaufanie to też, element niezbędny do budowania głębszych relacji. A już kurcze, trzeba też znać osobę której się ufa. To też dziwne ile osób ufa, bez tego. Ile razy spotkałem się z sytuacją, kiedy to ktoś mi mówi, że ufa dlatego że kocha daną osobę i oną ją też. Tylko są takie, sytuacje kiedy coś nie styka. Powiedzmy, że osoba X robi coś, niezgodnego z wartościami osoby Y. Zawsze jestem ciekaw, reakcji osoby Y. Realizacja najczęściej jest taka: "potrzymaj mi piwo". Osoba Y, zwraca uwagę osobie X, że nie akceptuje danego zachowania i osiąga zamierzony cel. Osoba X, przestaje zachowywać się w nieporządany sposób. Tylko to jakby nie patrzeć, szantaż emocjonalny. I właśnie, mimo iż to szczere uczucie i dwie osoby, są gotowe zrobić wszystko, to zawsze zastanawiam się, czy to zadziała bez szantażu. Dlatego części drogi, jaką przechodzi się z daną osobą, z którą chce się wejść w głębsze relacje, powinno się przejść jako przyjaciele. Ale to jest tylko moje zdanie, wiem że w praktyce prawie nigdy się nie zdarza. Ale muszę, przynajmniej ja wiedzieć, co daną osobę wk.. znaczny się irytuje i na odwrót. Ogólnie feedback, to bardzo ważna sprawa. Co powoduje, że ta relacja przyjaźni może być trudniejsza. Bo jedna strona rozważa, potencjalny związek, a druga może nie być tego świadoma. Czy warto, więc angażować się w coś takiego? Odpowiedź nie jest prosta, bo chyba nie zawsze, nie z każdą osobą. Czytałem tutaj, że nie wszystkie osoby dobrze znoszą, wrzucenie we frendzone, odbierają to bardzo personalnie. A jeszcze częściej, zdarza się że osoby nie są szczere i ukrywają swoje intencje. Nic, chyba i tak już przydługo. Mam nadzieję że fajnie się to czyta. A może parę osób podzieli się swoimi przemyśleniami, opinią, czym chcę...
3
29
Społeczność Longtermrelationship
Społeczność longtermrelationship, czat i dyskusje.
4,9 mln DUSZE
PiotrekL
1r.
ISTP
Waga
Nie zgadzam się z fragmentem o szantażu, kiedy Y mówi X, że zachowuje się w sposób nieakceptowalny. To się nazywa stawianie granic i naprawdę nie ma nic wspólnego z szantażem. Jeśli mamy X i Y są dojrzali emocjonalnie i szanują (ważne) siebie nawzajem, to dojdą do porozumienia nawet jeśli temat jest niewygodny. Coś w stylu: -Zrobiłeś coś, co spowodowało, że czuję się z tym źle, ponieważ powód. -Nie było to moją intencją, ale jeśli w jakiś sposób Cię to zraniło, to przepraszam. No, generalnie zależy od dojrzałości, stopnia relacji, zaangażowania itp itd. Ale generalnie to szanujmy się 😎
5
10
Zuzanna.
1r.
ENFP
Ryby
"Osoba Y, zwraca uwagę osobie X, że nie akceptuje danego zachowania i osiąga zamierzony cel. Osoba X, przestaje zachowywać się w nieporządany sposób. Tylko to jakby nie patrzeć, szantaż emocjonalny. I właśnie, mimo iż to szczere uczucie i dwie osoby, są gotowe zrobić wszystko, to zawsze zastanawiam się, czy to zadziała bez szantażu. " To nie jest szantaż emocjonalny to jest postawienie granicy. Bo druga osoba ma prawo nie zgadzać się na pewne zachowania. Różnica jest tylko taka, że granica jest wyrażeniem tego co ty akceptujesz bez oczekiwania, że druga osoba się podporządkuje. Oczywiście utrzymanie tej granicy wiąże się często z odsunięciem, ale to nie jest szantaż. (edytowany)
4
5
Walenty
1r.
INTJ
Wodnik
Jeśli nie ma atrakcji fizycznej - to super łatwe. Jeśli jest atrakcja - to robi się problematyczne i ważna jest komunikacja, by któraś strona nie zagalopowała się (edytowany)
3
0
Zuzanna.
1r.
ENFP
Ryby
@Łukasz I co z tymi kwestiami? Spróbuj mi wyjaśnić bo nie rozumiem. Kwestie zdrowia psychicznego są bardzo zawiłe i trudne i niestety niemal każdy ma jakieś problemy w większym lub mniejszym stopniu, ma doświadczenia i przeszłość. Ciężko się niesie ten plecak pełen kamieni 😉
1
5
Tom
1r.
ENTP
Lew
No i widzisz.. Trochę piszę jednocześnie układając to sobie w głowie.. więc raczej nie będzie w takiej kolejności jak Ty pisałeś. Jeśli w ogóle na temat. Ja nie "przyjmuję" że jest możliwa. Ja to wiem. Skąd? Bo mam przyjaciółki. Dziewczyny z którymi mam ustalone że z jakichś powodów romantyzmu nie będzie, ale kontakt nadal trwa. W niektórych przypadkach, lata. Czasem trzeba było ustalać granice po trzy razy.. Ale po prostu jeśli gdzieś w znajomości się trafiało na granicę, no to tą granicę się respektowalo, ewentualnie mówiło skąd się wzięła.. i ciągnęło znajomość dalej, z uaktualnionymi wizjami. Tak się robi znajomych i przyjaciół. "Tyle" i nie więcej. Po kilka razy jeśli trzeba. Z tego powstaje to "przyjacielskie" zaufanie że ta druga osoba nie posunie się dalej niż nam komfortowo, ale i nie musi "naprawiać" tej granicy (o tym dalej w tekście), nawet jeśli to było okupione ustalaniem jednej i tej samej granicy kilka razy. To też daje poczucie stabilności. No ale są też przypadki, i zdarzyło mi się trafić, że aby dotknąć granicy i jest foch, i kop za drzwi. Nawet zostałem nazwany oportunistą raz. 🤣 Myślę.. że tak jest jeśli dla kogoś dana granica wiąże się ze strachem. Z.. zranieniem. I to dużym. Na głupi przykład facet który się wkurzy że go dziewczyna poprosiła o potrzymanie torebki w sklepie. Może za młodu go koledzy wyśmiewali kiedy mamie lub siostrze, kuzynce czy komukolwiek potrzymał. I to zostało i do dziś dnia boli. Ma prawo zareagować strachem że zaraz go ktoś wyśmieje? Zdenerwować się? Czuć się zagrożony? Ma. Tutaj to ja myślę jej podejście się będzie liczyło. Może naciskać na siłę i szantażować, i dobrych rezultatów to tu nie będzie.. Albo może uspokoić i przekonać że się da, że nikt się nie śmieje, że nie ma zagrożenia. (Tak żeby było jasno, ja nie mam problemu potrzymać) I tu widzę różnicę między związkiem a przyjaźnią. Bo jeśli w przyjaźni poznajemy granice, upewniamy się że są solidne, i potem ich przestrzegamy.. To w związku, granice obalamy. Nie koparką, a dawaniem poczucia bezpieczeństwa. Zastępowaniem bezpieczeństwa pochodzącego z istnienia granic, bezpieczeństwem pochodzącym z .. siebie. Tak żeby nie było strachu NIC trzymać przed partnerem czy partnerką. Tak dokładnie się poznać, w każdą stronę, i dać taki komfort.. że "między sobą" dwoje ludzi nie boi się niczego. Nie ma ani granic, ani strachu. A wstępny proces poznawania, i uczenia się jak to dla danej osoby dać.. ja nazywam randkowaniem.
3
0
Tom
1r.
ENTP
Lew
Fajnie się to czyta. Ale swoje co myślę.. to może napiszę jak już wymyślę. Coś tam z tyłu głowy mam, ale nie tak rozbudowane i ułożone jak Twoje.. Szacun.
2
0
Margo
1r.
ENFP
Baran
Np. Przyjaźnią nie jest spanie ze sobą, to przechodzenie na inny poziom chcący niechcący. Po prostu ludzie muszą być świadome siebie i świadome granić własnych i tej druhgiej strony i muszą być świadome, że przyjaźń to taki podstawowy poziom relacji, z tego poziomu nawet o miłości można mówić… tylko problem polega na tym, na jakim poziomie chcecie być, czy zadowala was poziom przyjacielski, czyli zaufanie, wspólne wartości… czy jednak już marzycie osiągać wspólne cele i was pociąga też osoba fizycznie? Myślę, że tak, masz rację albo ta inna osoba może chcieć innej relacji, chociażby z powodu że jest ten niesamowity pociąg fizyczny, bo jednak jesteśmy bardzo biologicznymi zwierzakami, albo też osobą chce bliższej relacji i już nie tylko fizyczność tu pociąga. No i tu trzeba wybrać, czy zaryzykować zniszczyć relacje i spróbować zrobić z tej relacji coś czy nie. A bywa rzeczywiście, że jedna strona się przyjaźni, inna myślę, że to byli załogę i lądują w czymś na co nie mają ochoty. Tak że warto tu być szczerym ze sobą, z inną osobą i po prostu jak szukasz, to szukaj wszędzie, nie poprzestawaj na jednej osobie… to jest zgubne moim zdaniem.
1
0
Poznaj Nowych Ludzi
50 000 000+ POBRAŃ














